Nasze kujawsko-pomorskie

Województwo kujawsko-pomorskie zapisuje swe dzieje także poprzez cmentarze. Pochodzą one z różnych epok, obejmując zarówno pochówki prehistoryczne, jak i te z czasów powstań narodowych czy obu wojen światowych. Najliczniejsze są bez wątpienia cmentarze z ostatniej wojny, bowiem większość z nich jest miejscami, w których spoczynek znalazła masowo eksterminowana ludność Pomorza. Dzieje cmentarzy są dziejami Polski.

Duże znaczenie historyczne mają odkrywane w sąsiedztwie pradawnych osad miejsca pochówku, czego znakomitym przykładem jest cmentarz z czasów wczesnopiastowskich w Kałdusie koło Chełmna. Przy większości kościołów we wsiach i małych miasteczkach zachowały się niewielkie, wywodzące się z czasów średniowiecza cmentarze, choć nie zachowały się na nich groby z tego czasu. Te upamiętniają głównie płyty nagrobne wmurowane w ściany większych kościołów miejskich, jak choćby płyta nagrobna Arnolda Lischorena z 1275 roku oraz płyta nagrobna Alberta Longusa z 1319 roku znajdujące się w chełmińskich świątyniach. Te wskazują na fakt, że dawniej świątynie były głównymi miejscami pochówku osób o lokalnym znaczeniu.

W Brześciu Kujawskim leży rodzina królewskiego malarza Bacciarellego, w Krzywosądzu upamiętniono powstańców styczniowych 1863 roku, w Kcyni i w Solcu Kujawskim złożono ciała Powstańców Wielkopolskich, w Aleksandrowie Kujawskim pochowano Ukraińców poległych w I wojnie światowej, a w Bydgoszczy przy ul. Artyleryjskiej leżą polegli w walkach z Sowietami podczas wojny polsko-bolszewickiej.

Lokalna historia zapisana jest też licznymi grobowcami zasłużonych ziemian, społeczników i patriotów. Przykładami są rodowe grobowce Schedelin-Czarlińskich z Grzywny, Kretkowskich z Kowala, Sczanieckich z Nawry oraz właścicieli ziemskich jak Koerberowie czy Bielerowie. Ważne dla historycznej pamięci są cmentarze i pochówki związane z II wojną światową. Upamiętniają one miejsca straceń i pochówku Polaków mordowanych lub walczących z najeźdźcą w 1939 roku. Do takich miejsc można zaliczyć cmentarz 87 żołnierzy 16 Dywizji Piechoty w Dąbrówce Królewskiej, kawalerzystów Pomorskiej Brygady Kawalerii z Armii Pomorze znajdujący się w miejscowości Grupa, kaplicę-mauzoleum z Jastrzębca koło Sępólna Krajeńskiego, Barbarkę koło Torunia czy Brześcia Kujawskiego. Na cmentarzu w Lembargu leży ks. Alfons Mańkowski zmarły w Stutthofie, w obozie który stał się miejscem kaźni wielu mieszkańców dzisiejszego województwa kujawsko-pomorskiego.

Nie wszystkie cmentarze jednak przetrwały i nie wszystkie przetrwają. Podczas II wojny światowej dewastowano lub zniszczono liczne cmentarze żydowskie i pomniki, wykorzystując najczęściej jako materiał budowlany. Pozostały po nich zazwyczaj puste parcele z tablicami upamiętniającymi ich pierwotne przeznaczenie. Po ustaniu działań wojennych zaczęto dewastować opuszczone cmentarze innowiercze, głównie mennonickie i luterańskie. Stało się tak, bowiem to co poniemieckie stało się synonimem pofaszystowskiego. „Odzyskiwano” z nich metalowe pomniki i ogrodzenia, płyty wykorzystywano powtórnie lub rozbijano, podobnie jak kaplice cmentarne. Całe szczęście proces ten został zahamowany, a tam, gdzie wzrosła lokalna świadomość społeczna, to co ocalało jest przedmiotem troski lokalnych społeczności. Jeśli nie będziemy szanować cmentarzy, nie będziemy szanować naszej przeszłości.

Piotr Birecki