Nasze kujawsko-pomorskie

Sanktuaria województwa kujawsko-pomorskiego związane są niemal wyłącznie z kultem jakim otaczane są uważane za cudowne wizerunki Matki Boskiej. Nie jest to oczywiście reguła. W podchełmżyńskim Dźwierznie za cudowny uważany jest obdarzony papieskimi odpustami obraz Przemienienia na Górze Tabor. Niektóre z nich mają niezwykle długą tradycję pielgrzymkową dokumentowaną przez liczne wota zawieszane w pobliżu cudownego obrazu. Bardzo często są to wykonane ze srebrzonej blachy oczy, nogi, nosy, ręce lub wizerunki niemowląt, zwierząt gospodarskich, czasem sceny figuralne. W ten sposób mają one upamiętnić uzdrowienia części ciała, ocalenie od śmierci czy uratowanie żywicieli rodziny. Wizerunkom przypisane są różne opowieści mające potwierdzić cudowne łaski otrzymywane za pośrednictwem malowanych obrazów. Czasem można natrafić na przestrogi, jak w przypadku cudownego wizerunku Matki Boskiej w Nawrze, gdzie złotnik toruński, Letyński został ukarany za oszukiwanie na materiale, z którego wykonywał sukienkę na cudowny obraz.

Sanktuaria Maryjne możemy odwiedzić w Topolnie, w Bydgoszczy (kościół katedralny p.w. św. Marcina i Mikołaja), w Gościeszynie, Ostrowąsie, Górce Klasztornej, Markowicach, Oborach czy w Brzoziu. W Wąbrzeźnie natrafimy na uchodzący za cudowny wizerunek Maki Boskiej Brzemiennej, w Pakości znajduje się słynna Kalwarii. Sanktuarium w Pieraniu zyskało nawet określenie "Częstochowy Kujaw". Duże znaczenie ma też kościół w Rywałdzie Królewskim znany ze starego kultu cudownej figurki Matki Boskiej, trzymającej w ramionach małego Jezusa. W 1930 uzdrowienie otrzymało tu romskiego dziecko, co w 1930 r. za pośrednictwem Matki Boskiej Rywałdzkiej, co wzmogło ruch pielgrzymkowy - docierać tu zaczęła zwłaszcza społeczność romska w Polsce.

Lokalne kulty Marii oraz świętych miały zawsze duże znaczenie dla szerzenia się katolicyzmu szczególnie w czasach kontrreformacji, kiedy to często w tej samej wiosce czy miasteczku mieszkali protestanci wyznający zasadę wiary jedynie w Jezusa, Boga Ojca i Ducha Świętego. Tak pobudzony został choćby kult bł. Juty z Bielczyn czy św. Jana z Łobdowa. Obecnie w wielu parafiach proboszczowie starają się ożywić wiarę poprzez odnawianie kultów cudownych wizerunków. Odwiedzają je turyści, pojawił się ostatnio nawet swoisty ruch turystyczno-pielgrzymkowy. Może jest to także okazja do doświadczenia barokowej religijności tamtych czasów?

Piotr Birecki