Nasze kujawsko-pomorskie

Jeszcze niedawno grodziska i prehistoryczne osady były obiektami, o które lokalne społeczności nie dbały w należyty im sposób. Wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej miejsca te stają się powoli cenionymi atrakcjami turystycznymi.

Grodziska na terenie województwa kujawsko-pomorskiego pochodzą z różnych epok i prezentują różne kultury prehistoryczne (np. kultura łużycka), choć zdecydowanie najwięcej jest grodzisk wczesno- i późnośredniowiecznych. Stan wiedzy na ich temat ciągle się poszerza, bowiem kolejne obiekty są skrupulatnie badane. Przykładem są prace archeologiczne przeprowadzone w miejscowości Pień leżącej w gminie Dąbrowa Chełmińska, które ujawniły średniowieczną przeszłość grodziska. Często grodziska nazywane są „szwedzkimi szańcami”, co nawiązywać ma zapewne do sypanych przez wojska szwedzkie w czasie potopu wałów lub stanowisk armatnich. Czasem miejscowi nadają grodziskom własne nazwy, np. w Jeleńcu leżące na jeziorze grodzisko zwie się „Kamerunem” (sic!), w Zarzeczewie grodzisko nazwano „Łysą Górą”, a w Grucznie „Górą św. Jana”.

Intensywne badania nad grodziskami rozpoczęły się w II połowie XIX wieku. Jednym z pionierów w tej dziedzinie był Gotfryd Ossowski, który popularyzował wiedzę o zabytkach przeszłości m.in. w dworach i pałacach, by uczulać właścicieli ziemskich na ukryte w ziemi skarby. Badania kontynuowano nawet w okresie II wojny światowej, choć wiele odkrytych wtedy zabytków zaginęło bezpowrotnie. Najczęściej odkrycia miały charakter przypadkowy, często prace ziemne lub zwykłą orka ujawniały ślady chat, palenisk, czasem wałów. Zdarza się, że znaleziska archeologiczne są niszczone po to, by nie wstrzymywać np. robót budowlanych, choć wielu odkrywców, np. rolników, zgłasza znaleziska służbom archeologicznym.

Na terenie województwa kujawsko pomorskiego grodziska znajdują się m.in. w miejscowościach: Bachotek, Bielczyny, Bobrowo, Bydgoszcz – Fordon, Bzowo, Choceń, Ciechocin, Chojno, Czarnowo, Górzno, Jabłonowo, Kłóbka, Kwieciszewo, Gajewo, Gruczno, Gruta, Gzin, Kałdus, KomierowoPłowęż, Rudaw, Rzeszynek, Somsiory, Skrwilno, Świecie nad Osą, Tuchółka, Więcbork, Wieldządz, Więsławice, Zarzeczewo czy Żałe. Badania archeologiczne pozwoliły na wydobycie z nich wielu fragmentów naczyń ceramicznych, monet, fragmentów broni, przedmiotów codziennego użytku, takich jak choćby nożyce, igły, grzebienie czy nawet kościane łyżwy. Pozwoliły dowiedzieć się, jakie zwierzęta hodowano, co jedzono, a nawet co robiono w czasie wolnym. Cenne były też znaleziska odkrywane przy podnóżach wałów, bowiem świadczyły one, np. o napadach dokonywanych przez oddziały tatarskie czy litewskie operujące w ich okolicy podczas wojny z zakonem krzyżackim.

Mówiąc o osadach, nie sposób oczywiście zapomnieć o odkrytej w okresie międzywojennym przez nauczyciela Walentego Szwajcera osadzie obronnej w Biskupinie, która wkrótce stała się jednym z najsłynniejszych skansenów archeologicznych Europy. Miejsce to należące do tzw. kultury łużyckiej, pochodzącej sprzed 2700 lat przyciąga rzesze turystów organizowanymi corocznie festynami archeologicznymi animującymi w ten sposób podobne działania w kolejnych ośrodkach zajmujących się „archeologią żywą”. Tylko badania prowadzone w ostatnich latach ujawniły dzieje podgrodowej osady w podchełmińskim Kałdusie, w której odkryto liczne warsztaty, jamy magazynowe, paleniska, liczne przedmioty przeznaczone do codziennego użytku oraz na sprzedaż. Mało znaną osadą jest leżące koło Chełmży Grodno, w którym odnaleziono wiele przedmiotów dokumentujących toczące się w tej osadzie życie. Oba obiekty mają stać się w przyszłości kolejnymi skansenami archeologicznymi.

Warto odwiedzać grodziska podczas wędrówek pieszych, rowerowych, czy samochodowych. Najczęściej nagrodą za dotarcie na koronę wału będzie piękny widok roztaczający się wokoło (np. w Kałdusie, Topolnie czy w Napolu koło Golubia-Dobrzynia) oraz satysfakcja z pobytu w miejscu, gdzie nasi przodkowie żyli już kilka tysięcy lat temu.

Piotr Birecki