Nasze kujawsko-pomorskie

Na Wigilię gospodynie przygotowywały 9 lub 12 potraw: kasze, ryż, śledzie, ryby, groch, kapustę, kompot z suszu, ciasto, (pierniki, makowce), chleb, kluski z makiem, barszcz z buraków, kartofle kraszone olejem. Pod obrus i pod stół kładziono siano. Jeszcze w latach 20. XX wieku stawiano w kącie izby snop zboża, który wynoszono po Nowym Roku. W tym czasie powszechne były już choinki, przystrajane jabłkami, piernikami, orzechami, kolorowymi papierkami.

Od Bożego Narodzenia chodzili po wsiach kolędnicy z gwiazdorem i św. Józefem w kożuchach, z zamaskowanymi lub posmarowanymi sadzą twarzami. Od drugiego dnia świąt wędrowali szopkarze.  Kolędników obdarowywano pieczywem -„szczodrakami”, a czas od Bożego Narodzenia do Nowego Roku nazywano nazywano „szczodrymi wieczorami” .

W ostatni dzień roku hałasem (np. strzelając ze strzelb) wypędzano stary rok, a chłopcy psocili: zatykali kominy, wciągali na dachy części wozu. Dziewczęta wróżyły, kiedy czeka je zamążpójście.

W ostatni wtorek karnawału, zwany ostatkami, wędrowali przebierańcy: Cygan z niedźwiedziem owiniętym grochowinami, chłopiec z kozą, koń, policjant, Żyd. W odwiedzanych domach płatali figle, zbierali datki. Wieczorem urządzali w karczmie zabawę nazywaną podkoziołkiem. W centralnym miejscu izby ustawiano figurkę nagiego chłopca (z brukwi lub drewna), pod którą dziewczęta składały datki („na ubiór dla naguska”).  O północy kawalerowie wnosili donicę z popiołem, który rozsypywali w  kątach na znak, że czas zakończyć zabawę, bo zbliża się Wielki Post.

W Niedzielę Palmową święcono palmy z gałązek wierzby i trzciny, które zatykano w izbach za obrazami. Kotki z palm łykano, aby mieć zdrowe gardło.  W Wielki Piątek uderzano się nawzajem kolczastymi gałązkami na pamiątkę cierpień Chrystusa (tzw. „Boże Rany”). W kościołach, przy grobach Pańskich młodzież pełniła straż. W Wielką Sobotę zdobiono jajka, na jeden kolor (w łuskach cebuli, korze dębu) lub zdobiono je wzorami rysowanymi woskiem. Do święcenia potraw używano kropideł wykonanych z ziół i bibułkowych kwiatów. W Niedzielę Wielkanocną przed wschodem słońca kobiety szły do potoku po wodę, którą butelce przynosiły do domu i stawiały przed świętym obrazem. Miała ona zapewnić domownikom szczęście, urodzaj, dostatek i zdrowie. Kilka dni przed Wielkanocą chłopcy układali wierszyki, których bohaterkami były dziewczęta z ich wsi. Wieczorem w Wielką Niedzielę wchodzili na wysokie drzewo, wygłaszali oracje, a w Poniedziałek Wielkanocny „wywołane” dzień wcześniej oblewali wodą. W niektórych wsiach tego dnia chodzili przebierańcy: niedźwiedź owinięty słomianymi powrósłami, jeździec na siwym koniu, diabeł, kominiarz. Za odwiedziny dostawali jajka i ciasto.

Hanna M. Łopatyńska