Nasze kujawsko-pomorskie

tworcy

Garncarz Franciszek Ślażyński, Golub Dobrzyń, fot. A. Grodzicki, 1971

Edmund Nowakowski ur. w Brzeszkach Dużych, w 1933 roku rzeźbiarstwem interesował się już w dzieciństwie. Rzeźbił wszystko – od ptaków po postaci ludzkie. Jego prace nie są polichromowane. Swoje rzeźby wykonywał w realistycznej stylistyce, co wynika z faktu, iż jak stwierdza sam autor, na świat nie patrzy z przymrużeniem oka. Bożena Stark z Lipna, ur. w 1967 roku zajmuje się wykonywaniem kwiatów z bibuły, pająków ze słomy i trzciny. Jej babcia, Weronika Uzarska ze Skępego, również wykonywała bibułkowe bukiety do świętego kąta i swoją wiedzę przekazała wnuczce. Jakub Miłkowski to XIX–wieczny rzeźbiarz pochodzący z Rudek Tupadłskich. Podczas swoich pielgrzymek do sanktuarium maryjnego w Skępem zafascynował się figurą Matki Boskiej. Od tej pory rozpoczął swoją artystyczną drogę, której głównym wyznacznikiem było rzeźbienie figur MB Skępskiej, z charakterystycznym wypukłym ornamentem na płaszczu. Ludowy rzeźbiarz, Jakub Miłkowski, był protoplastą sławnego rodu rzeźbiarzy. Urodzony w 1911 r. w Skępem Antoni Tężycki, był malarzem nieprofesjonalnym, który w swych obrazach podejmował tematy przyrodnicze, malował sceny batalistyczne i rodzajowe. Stefan Kluba z Chrostkowa pracował zawodowo jako stolarz. Zaangażowany w służbę „małej ojczyźnie” popularyzował jej piękno poprzez rzeźby, zarówno religijne jak i historyczne i społeczne. Urodzona w Dobrzyniu, w 1903 r. Helena Glonek wykonywała rózgi i korony ze sztucznych kwiatów oraz malowała na papierze. Wojciech Piasecki z Lipna rzeźbi od 1974 roku. Jego ulubionym materiałem jest drewno lipowe, jesionowe, które bejcuje. Artysta realizuje swoje pasje z lat dziecinnych. W swoich pracach podejmuje tematy zarówno religijne jak i świeckie. W Dobrzyniu do 1976 roku działała pracownia garncarska rodziny Ślażyńskich. Prócz naczyń użytkowych wytwarzali oni również galanterię ceramiczną – ptaszki–gwizdki, naczynia–miniatury, dzbanuszki na cudowną wodę, wazoniki. W latach międzywojennych garncarze z Dobrzynia uatrakcyjniali wytwarzane naczynia barwnymi polewami. Malowali je również we wzory „saską glinką” i pobiałką lub zdobili ornamentem rytym. Zdobienia nie były zbyt bogate i ograniczały się zwykle do linii falistych, kropek i kresek.

Aleksandra Jarysz