Nasze kujawsko-pomorskie

Dzieje Najnowsze Społeczeństwo

Ważne wydarzenia XX wieku, takie jak odrodzenie państwa polskiego i druga wojna światowa, wywarły wielki wpływ na przemiany struktury społeczeństwa zamieszkującego region kujawsko-pomorski.

Początkowo – w momencie zakończenia I wojny światowej – szczególnie wyraźne było zróżnicowanie narodowościowe i wyznaniowe tutejszej ludności, na którą składali się przede wszystkim Polacy, Niemcy i Żydzi. Pierwsi zamieszkiwali terytorium całego regionu. Na terenie byłego zaboru pruskiego najwięcej ludności polskiej żyło w rejonie Brodnicy, najmniej w okolicach Sępólna Krajeńskiego i Więcborka. W dużych miastach do początku lat dwudziestych przeważali Niemcy – było tak w Bydgoszczy, Grudziądzu, Toruniu. Szybko doszło do zmiany tej sytuacji. W pierwszych latach odrodzonej Rzeczypospolitej obszar Pomorza i zachodnich Kujaw opuściło dobrowolnie kilkaset tysięcy osób narodowości niemieckiej. Najwięcej Niemców wyemigrowało z dużych ośrodków, np. z Bydgoszczy – miasta zamieszkałego w 1920 r. w 80% przez Niemców, które w krótkim czasie stało się ośrodkiem wyraźnie zdominowanym przez Polaków; stanowiących przed 1939 r. ok. 90% ludności miasta. Podobna sytuacja miała miejsce w Grudziądzu i w Toruniu. To ostatnie miasto miało już wcześniej stosunkowo wysoki procent ludności polskiej - w okresie zaborów wynosił on blisko 40%. W mniejszych ośrodkach miejskich dysproporcje nie były już tak znaczne. W Chełmży, Chełmnie, Kowalewie, Golubiu czy Brodnicy Polacy dominowali liczebnością, jednak wszędzie tam żyli razem z niemiecką mniejszością. Bardziej jednorodna była sytuacja na wsiach. Tutaj żywioł polski górował zdecydowanie na większości terenu. Jedynie w powiatach bydgoskim i toruńskim wzdłuż Wisły znajdowały się wsie zamieszkane przez ludność niemiecką oraz pochodzenia holenderskiego (mennoniccy Olędrzy). Wyjątkiem na mapie regionu był także powiat sępoleński gdzie niemal połowa ludności wiejskiej była niemiecka. Dość często Niemcy, którzy nie zdecydowali się na wyjazd z regionu, przyjmowali polskie obywatelstwo, zachowując przy tym rodzimy język i obyczaje – było to charakterystyczne zwłaszcza dla właścicieli rozległych majątków ziemskich. Rejon dawnego zaboru pruskiego zamieszkiwała również bardzo nieliczna mniejszość żydowska, skupiająca się głównie w dużych miastach. Jej przedstawiciele w większości ulegli germanizacji i często deklarowali narodowość niemiecką. Jedynym wyróżnikiem tej grupy była wyznawana religia, tj. judaizm. Gminy żydowskie znajdowały się w Bydgoszczy, Toruniu, Inowrocławiu, Grudziądzu, Golubiu, Brodnicy, Świeciu i Sępólnie Krajeńskim. Liczba ich członków zwiększała się w okresie międzywojennym wraz z napływem żydowskich emigrantów z ziem dawnego Królestwa Kongresowego.

Odmiennie kształtowały się podziały narodowościowe społeczeństwa zajmującego wschodnią część regionu kujawsko-pomorskiego, należącą przed 1938 r. do województwa warszawskiego (wcześniej do zaboru rosyjskiego). Tutaj także, zarówno na wsi jak i w miastach, dominowała ludność polska wyznania rzymskokatolickiego. Drugą grupą narodową byli jednak nie Niemcy czy Rosjanie, lecz Żydzi. Inaczej niż na ziemiach dawnego zaboru pruskiego, w większości przypadków nie ulegli oni asymilacji i żyli swoim tradycyjnym życiem organizowanym przez judaizm. Zamieszkiwali głównie miasta, w których stanowili 30-40% mieszkańców. Trzecią grupą narodową była ludność niemiecka należąca do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Byli to potomkowie osadników sprowadzonych na obszar Kujaw wschodnich i ziemi dobrzyńskiej przez władze Królestwa Polskiego w latach 1815-1830. Ci z nich, którzy mieszkali w miastach ulegali stopniowej polonizacji, natomiast koloniści zamieszkujący wsie pozostawali zwykle przy swojej niemieckiej narodowości.

Silne zróżnicowanie etniczne i wyznaniowe, dodatkowo urozmaicone napływem do miast nielicznych emigrantów rosyjskich i ukraińskich, było charakterystyczną cechą społeczeństwa całego regionu przed 1939 r. Diametralne zmiany spowodował okres okupacji hitlerowskiej, który przyniósł całkowitą zagładę ludności żydowskiej. Bardzo duże straty, zwłaszcza wśród inteligencji i katolickiego duchowieństwa, poniosła ludność polska w wyniku planowej eksterminacji realizowanej przez władze okręgów Reichsgau Wartheland i Reichsgau Danzig-Westpreussen, w których granicach znalazła się całość obszaru należącego dzisiaj do województwa kujawsko-pomorskiego. Miejsce tysięcy polskich rodzin, przymusowo wysiedlonych do Generalnego Gubernatorstwa, zajmowali Niemcy sprowadzani przeważnie z krajów bałtyckich lub innych regionów Europy Wschodniej. Pozostałą na miejscu ludność polską szykanowano m.in. zakazując publicznego używania języka polskiego, germanizując i ograniczając oświatę oraz zmuszając do deklarowania narodowości niemieckiej.

Koniec II wojny światowej był kolejnym momentem, który przyniósł olbrzymie zmiany struktury społeczeństwa zamieszkującego dzisiejszy region kujawsko-pomorski. W krótkim czasie, dobrowolnie lub pod naciskiem władz, opuściła ten obszar niemal cała ludność niemiecka, co było konsekwencją rozpętanej przez hitlerowskie Niemcy wojny. Jej miejsce zajęli repatrianci z dawnych kresów, zwłaszcza z Wileńszczyzny, oraz przybysze z centralnej części kraju. W rezultacie bezpowrotnie zanikła charakterystyczna wcześniej dla regionu różnorodność narodowa i wyznaniowa mieszkańców. W komunistycznej rzeczywistości  starano się nie wracać do pozytywów takiej symbiozy. Dopiero po 1989 r. zaczęto postrzegać wielokulturowość jako istotny element wspólnej tradycji europejskiej.

Wiek XX przyniósł też inne zmiany – przekształcenia ustrojowe i gospodarcze po 1945 r. spowodowały likwidację istotnej grupy społecznej, jaką na obszarze regionu stanowiło polskie i niemieckie ziemiaństwo. Rozwój przemysłu stał się z kolei przyczyną silnego wzrostu liczebności warstwy robotniczej oraz szybkiego tempa urbanizacji, zwłaszcza w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Trudny okres transformacji ustrojowej po 1989 r. wiązał się z kolei z pojawieniem się dużego bezrobocia, ale zaowocował też  pozytywnymi zjawiskami, takimi jak formowanie się społeczeństwa obywatelskiego czy swobodny rozwój prywatnej przedsiębiorczości i organizacji pozarządowych.

Jarosław Kłaczkow