Nasze kujawsko-pomorskie

Okres Zaborów Kultura i Sztuka

Okres zaborów dla regionu kujawsko–pomorskiego to czas rozwoju oświaty i kultury. Specyficzny charakter tamtych lat – rozbiory Polski – sprawił, że na ziemiach polskich powstawały instytucje, organizacje i obiekty tworzone zarówno przez Polaków, jak i Niemców i Rosjan.

Zakładane wówczas naukowe towarzystwa historyczne spełniały dwojakie funkcje: zaborcze starały się udowodnić np. niemiecki charakter regionu, polskie miały za zadanie gromadzenie śladów przeszłości i dokumentowanie polskości. Przykładem jest Coppernicus Verein für Wissenschaft und Kunst z 1854 r. lub Towarzystwo Naukowe w Toruniu z 1875 r. Obie instytucje prowadziły obszerne biblioteki składające się z tomów zakupionych lub otrzymanych w darze, wydawały też własne czasopisma i organizowały muzea. Podobne stowarzyszenie powołano do życia również w Bydgoszczy - w 1880 r. powstało tu Towarzystwo Historyczne Obwodu Nadnoteckiego, które zajmowało się zbieraniem pamiątek i prowadzeniem badań historycznych.

Czas zaborów był również okresem przestrzennego rozwoju większych miast, w których zakładano nowe dzielnice i wznoszono nowe okazałe budynki oraz parki, likwidując jednocześnie starszą zabudowę oraz fortyfikacje z poprzednich epok.  Proces ten nabrał szczególnego rozmachu w Bydgoszczy, nazywanej w XIX w. „małym Berlinem” -  powstało w niej mnóstwo obiektów, zwłaszcza budynków użyteczności publicznej, ale kosztem rozbiórki architektury przedrozbiorowej. W latach 1865-1915 wzniesiono bydgoskie Nowe Miasto, w którym można wyróżnić gmachy modernistyczne, eklektyczne, neobarokowe i secesyjne. W Bydgoszczy zrealizowano podczas zaborów koncepcję miasta–ogrodu przedstawianą przez Ebenezera Howarda, a współprojektowaną przez Hermanna Josepha Stubena. Podobny charakter miały przemiany architektoniczne w Toruniu, zwłaszcza w II poł. XIX w., gdy miasto wzbogaciło się o nową dzielnicę, tj. sąsiadujące z rozległym parkiem Bydgoskie Przedmieście, ale także o kilka neogotyckich kościołów oraz budynków państwowych (gmach sądu, władz powiatowych, poczty i więzienia, Dwór Artusa). W Toruniu powstał również pierwszy w Polsce ogród zoobotaniczny, założony w 1797 r. przez Johanna Gottlieba Schulza. W innych miastach regionu tendencje były podobne. Władze niemieckie inwestowały w budowę szkół, ratuszy, a nawet lóż masońskich: w 1831 r. powstała w Grudziądzu Wyższa Szkoła Obywatelska przekształcona w latach 1900–1901 w Wyższą Szkołę Realną, w 1797 r. Prusacy założyli tam lożę „Wiktoria pod Trzema Ukoronowanymi Wieżami”, dla której wybudowano siedzibę w 1834 r. W Świeciu powstał w 1879 r. ratusz miejski oraz szereg kamienic mieszczańskich z lat 1860–1900. W drugiej połowie XIX w. zaczęto stawiać w regionie kościoły ewangelickie: kościół św. Katarzyny w Toruniu (1894–1897), świątynie w Rypinie (1888 r.), Brodnicy (1850 r.) i Lipnie (1865–1868). Większość tych obiektów przetrwała do dnia dzisiejszego, czego nie można powiedzieć o prawosławnych cerkwiach budowanych wówczas przez Rosjan, a zniszczonych przez Polaków po odzyskaniu niepodległości.

Ważną rolę odegrały zakładane w XIX w. stałe teatry. W 1822 r. powstał teatr w Bydgoszczy, który wystawiał sztuki wyłącznie w języku niemieckim. Sam budynek był dwukrotnie odbudowywany, a 3 października 1896 r. gościem teatru był cesarz Niemiec Wilhelm II. Zespół aktorski liczył 46 osób, ale często na gościnnych występach pojawiali się aktorzy z całej Europy. Wystawiano sztuki Szekspira, Goethego, Schillera, Ibsena, a także opery Wagnera, operetki i koncerty Ryszarda Straussa. Teatr w Toruniu otrzymał swój secesyjny budynek w 1904 r., repertuar miał również czysto niemiecki, oglądanie spektakli nie należało zresztą do dobrego tonu wśród mieszkających w Toruniu Polaków. Podobna instytucja kultury istniała również w Grudziądzu (od 1844 r., a od 1870 r. ze stałym zespołem).

Okres zaboru był również czasem rozwoju państwowego szkolnictwa. Zakładane masowo w miastach i wsiach szkoły elementarne i średnie były jednak przede wszystkim narzędziem germanizacji lub rusyfikacji miejscowych Polaków. Młodzież broniła się zakładając tajne stowarzyszenia filomackie bądź skupiając się wokół tych nauczycieli, którzy podtrzymywali narodowe tradycje. Dotkliwy brak szkół wyższych w regionie zmuszał jego mieszkańców do udawania się na studia w odległe strony – do Petersburga lub uniwersytetów w zachodnich i północnych Niemczech. Wiedza i doświadczenie zdobyte przez studentów za granicą były często podstawą ich późniejszych zawodowych sukcesów i skutecznej działalności na rzecz umocnienia polskości regionu.

Bogusław Bogucki